...reklama?...

Flota Świnoujście - Górnik Zabrze 0:0 (0:0) 2 września 2009

Egzotycznych rywali, na jakich Górnik mógł trafić w Pucharze Polski było wielu. Bytów, Brzesko, Kobylin, Słubice to tylko niektóre miasteczek, do jakich mogła zawitać Torcida. Zamiast jednak egzotyki przyszło nam jechać do rywala znanego i jednocześnie z możliwych do rozlosowania, najbliższego – do Sosnowca. Podróż w obie strony w 4ech przegubach minęła wyjątkowo sprawnie i szybko, tak jak i zapełnianie i opuszczanie Stadionu Ludowego. W sumie na sektorze było ok. 550 osób, z czego jakieś 50 GieKSiarzy. Dosyć szczelnie wypełniony Ludowy był tego dnia świadkiem widowiska piłkarskiego wyjątkowo marnego, na trybunach zaś nieco lepszego. Zagłębie prowadziło przez większość meczu doping w miarę głośny i równy, jednak mało urozmaicony i składający się głównie z bluzg na nas i naszą nową katowicką zgodę. My również od czasu do czasu nie pozostajemy dłużni, wszak stadion to nie teatr, a z rywalem jak wiadomo łączą nas stosunki niezbyt ciepłe. Jeśli chodzi o nasze śpiewanie to można powiedzieć, że było ok., ale bez rewelacji i na pewno stać nas było tego dnia na nieco więcej. Brak było też u nas elementów ultras, Zagłębie wyciągnęło sektorówkę i pomachało kilkoma racami, no i powiesiło jeszcze przed stadionem kukłę w naszych i GieKSy barwach, która długo jednak sobie nie powisiała. Kto mógł przyszedł za to ubrany na czarno, a na płocie zawisły 2 flagi mające wymowne znaczenie; „Pamięć to twarda skała...” i czarna „Górnik Zabrze – drużyna śląskich miast”. Był to z naszej strony hołd dla górników, którzy zginęli w wypadku w kopalni Wujek – Śląsk. Szkoda, że na uczczenie ich pamięci nie wpadli też organizatorzy meczu w Sosnowcu, którzy potrafili poprosić o minutę ciszy dla 2jki tragicznie zmarłych kibiców Zagłębia, ale o górnikach nie wspomnieli ani słowem, chociaż jeszcze dzień wcześniej w całym kraju trwała żałoba. Na tym jakże dalekim „wyjeździe” melduje się ponad 40 osób z Knurowa.

Autor: Pani Jadwiga

...